Pożyczki i kredyty w oczach Polaków w pierwszej połowie 2014 roku

Dane statystyczne potwierdzają, że w pierwszym półroczu 2014 roku nasi rodacy wykazali się skłonnością do zaciągania kredytów konsumpcyjnych sięgając zarówno po kredyty gotówkowe, jak i po pożyczki w złotówkach. Wartość pożyczonych pieniędzy (w samym tylko sektorze bankowym) przekroczyła tą z 2008 i 2009 roku, mówimy więc o największej aktywności kredytobiorców w ciągu ostatnich siedmiu lat. Co wpływa na takie działania?

Nie tak trudno o wsparcie finansowe
Choć wielu osobom wydaje się, że zaciągnięcie kredytu lub pożyczki może być czynnością skomplikowaną, w rzeczywistości nie ma o tym mowy. Owszem, w pewnych warunkach bankom nie wolno przyznać nam wsparcia, a i pożyczkodawcy mają obowiązek weryfikować naszą wiarygodność, gdy jednak porównujemy warunki panujące na rynku dziś oraz kilka lat temu, dochodzimy do wniosku, że nie mamy powodów do narzekania.
Tu warto wspomnieć o rekomendacji T, która miała być formą walki z niebezpiecznymi kredytami i widmem zadłużenia stosowaną przez Komisję Nadzoru Finansowego. Jeden z jej przepisów mówił o tym, że suma rat wszystkich kredytów nie powinna przekraczać wysokości połowy miesięcznego wynagrodzenia osoby starającej się o wsparcie. Wyjątkiem mieli być jedynie ci nasi rodacy, którzy zarabiają więcej niż wynosi przeciętna pensja w Polsce, w ich przypadku bowiem wartość ta została podniesiona do 65 procent. Rekomendacja T miała chronić przede wszystkim konsumentów, którzy wykazywali tendencję do ponadprzeciętnego zadłużania się, naturalne wydaje się zaś i to, że nie przypadała do gustu bankowcom. Ponieważ jednak odstąpiono od realizowania wszystkich ich założeń, dostępność kredytów wcale nie zmalała.

Atrakcyjność kredytów i pożyczek
Sama dostępność wsparcia finansowego z pewnością nie skłaniałaby nas do korzystania z niego, gdybyśmy mieli świadomość tego, że opłacalność kredytów i pożyczek jest niewielka. Okazuje się jednak, że i ten argument wysuwany przez przeciwników produktów finansowych nie znajduje uzasadnienia wówczas, gdy analizujemy stan faktyczny.
Na wysokość kosztów generowanych przez kredyty wpływa wiele czynników, wśród nich zaś na szczególną uwagę zasługuje wysokość stóp procentowych. Już od dawna utrzymują się one na niskim poziomie, niewiele też wskazuje na to, aby w najbliższym czasie stan ten uległ zmianie. Na konsekwencje takiej praktyki nie trzeba długo czekać – niskie stopy procentowe sprawiają, że na niewysokim poziomie utrzymuje się oprocentowanie nominalne, kredyty stają się więc bardziej atrakcyjne. Tak kredytom, jak i pożyczkom pomaga też silna złotówka, relatywnie niska inflacja sprawia bowiem, że stosunkowo łatwo możemy oszacować wysokość rat płaconych przez nas w bliższej i dalszej przyszłości.
Nie można zapominać i o tym, że rynek produktów finansowych jeszcze nigdy nie zabiegał o klienta tak aktywnie, jak teraz. Banki rywalizują z pozabankowymi instytucjami finansowymi, a obie grupy podmiotów starają się kreować się jako wiarygodne, przyjazne klientowi, elastyczne i gotowe do modyfikowania swojej oferty właśnie dlatego, że rynek wymaga wprowadzania zmian. Na efekty takich działań nie trzeba czekać zbyt długo – oferty banków i parabanków zmieniają się na lepsze, co potwierdzają nie tylko ich twórcy, ale i osoby zawodowo zajmujące się analizą rynku finansowego.

Nastawienie kredyto- i pożyczkobiorców
Mówiąc o zmianach na rynku pożyczek i kredytów nie można nie zauważyć i tych, które dotyczą nastawienia klientów banków i pozabankowych instytucji finansowych. Ciągle jeszcze dominuje pomoc wykorzystywana po to, aby zaspokoić bieżące potrzeby osób zainteresowanych wsparciem, rośnie jednak również liczba klientów szukających dodatkowych źródeł finansowania po to, aby wejść w posiadanie jednego z dóbr luksusowych.
Osoby zainteresowane kredytem lub pożyczką podchodzą też bardziej optymistycznie do kwestii związanych ze spłatą zaciągniętego zobowiązania. Kryzys finansowy powoli zbliża się ku końcowi, klienci banków i firm udzielających pożyczek wierzą więc w to, że i ich sytuacja finansowa może się w niedalekim czasie poprawić. Szukają nowych źródeł dochodów, odważniej myślą o własnych przedsięwzięciach i wybiegają myślami w przyszłość bez obaw o to, co ona przyniesie, dodatkowe zobowiązania finansowe nie są więc traktowane przez nich w kategoriach przytłaczającego obciążenia.
Oczywiście, nie zawsze tak pozytywne nastawienie znajduje potwierdzenie w praktyce, niejednokrotnie mamy więc do czynienia z sytuacją, w której problemy z zadłużeniem pojawiają się właśnie dlatego, że zbyt optymistycznie oszacowano własne możliwości. Sama tendencja cieszy jednak zarówno instytucje udzielające kredytów, jak i pożyczkodawców, zapewnia im bowiem stałe źródło dochodów i pozwala na bardziej optymistyczne planowanie przyszłości.

Prognozy na przyszłość
Analitycy rynkowi są zdania, że tendencja, z jaką mamy obecnie do czynienia, będzie się utrzymywała, a osoby zainteresowane pożyczkami i kredytami będą zadowolone z oferowanych im warunków. Nie oznacza to jednak, że zmniejszy się liczba dłużników, nawet najlepsza sytuacja gospodarcza kraju nie zda się bowiem na wiele, jeśli nie będziemy mogli lub chcieli znaleźć propozycji dopasowanej do naszych potrzeb, a przez to rzeczywiście wartościowej.

Dane na podstawie: http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,16465368,Coraz_chetniej_sie_zapozyczamy__Rekordowe_polrocze.html.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>