Jak rozwinąć naszą firmę, gdy brak nam pieniędzy?

Myśląc o inwestycjach, które mogą zmienić oblicze naszej firmy niemal natychmiast zaczynamy zastanawiać się nad tym, z pomocy którego z banków powinniśmy skorzystać chcąc wprowadzić je w życie. W przeważającej większości przypadków w tym samym momencie tracimy zresztą dobry humor, okazuje się bowiem, że nie wszyscy mamy jednakowo duże szanse na przebrnięcie przez wszystkie formalności i otrzymanie kredytu. Na szczęście, kredyt zaciągnięty w banku komercyjnym nie jest wcale jedynym sposobem na finansowanie inwestycji. Co więcej, coraz częściej możemy przekonać się o tym, że nie jest wcale sposobem najbardziej opłacalnym. Jakie inne rozwiązania są zatem warte rozważenia?

Pomoc de minimis i jej charakterystyka
Unia Europejska zazwyczaj ocenia bardzo krytycznie pomoc udzielaną przez państwo firmom prywatnym argumentując, że jest to działanie niezgodne z zasadami wolnego rynku. W związku z tym nie tylko rzadko wydaje zgodę na takie praktyki, ale również potrafi skutecznie domagać się zwrotu pieniędzy, które instytucje państwowe przeznaczyły na taki cel. Istnieje jednak przynajmniej jeden wyjątek od tej reguły i właśnie na to miano zasługuje pomoc de minimis.
Jedna z najprostszych definicji mówi o tym, że pomoc de minimis jest dopuszczalnym przez prawo UE wsparciem, którego państwo może udzielić nawet, jeśli nie konsultuje tej decyzji z UE. Wartość takiej pomocy jest określona przez stosowne przepisy i, poza określonymi wyjątkami, nie może przekroczyć 200 tysięcy euro. Ograniczenie to dotyczy zresztą nie tylko roku podatkowego, w którym przedsiębiorca ubiega się o tego rodzaju wsparcie, ale i dwóch poprzedzających ten moment lat podatkowych.
Przepisy mówiące o pomocy publicznej de minimis są zresztą dość liberalne tak, jeśli chodzi o sam udzielający jej podmiot, jak i o jej przeznaczenie. O wsparcie można wnioskować nie tylko do organu administracji publicznej, wspierać przedsiębiorców mogą bowiem również jednostki samorządowe i terytorialne państwa, agencje, fundacje, a nawet banki. Sama pomoc zazwyczaj wykorzystywana jest na inwestycje, można jednak organizować z jej wykorzystaniem szkolenia a nawet nadać jej postać zwolnień podatkowych lub umorzenia odsetek płaconych ZUS.
Niestety, te same przepisy określają też pewną grupę podmiotów, które nie mogą liczyć na pomoc publiczną de minimis. Zapomnieć mogą o niej między innymi przedsiębiorcy z sektora rybołówstwa oraz akwakultury, przedsiębiorstwa, które produkują produkty rolne wymienione przez Załącznik I do TWE oraz przedsiębiorstwa, które przetwarzają i wprowadzają do obrotu produkty rolne wymienione w Załączniku I do TWE.

Dotacje unijne dla przedsiębiorczych inwestorów
Nie każdy przedsiębiorca może i chce ubiegać się o pomoc publiczną de minimis, nie oznacza to jednak, że powinien on natychmiast odrzucić możliwości, jakie stwarza Unia Europejska. Możliwości tych jest znacznie więcej niż początkowo moglibyśmy się tego spodziewać, na szczególną uwagę zasługują zaś dotacje z różnego rodzaju programów unijnych.
Unia Europejska wcale nie stoi na stanowisku, zgodnie z którym firmy działające na jej obszarze muszą same troszczyć się o siebie, w innym wypadku bowiem łamałyby zasady konkurencji i wolnego rynku. Przeciwnie, unijni urzędnicy są świadomi dysproporcji, z którymi mamy do czynienia w organizacji skupiającej tak wiele państw. Nie można przy tym utrzymywać, że wszystkie firmy działające w granicach UE miały zagwarantowane równy start, wiele podmiotów musiało bowiem stoczyć prawdziwą batalię o przetrwanie. Dotacje unijne mają na celu wyrównywanie tych różnic, a przedsiębiorcy wypowiadają się na ich temat niemal w samych superlatywach.
Niestety, mówimy o rozwiązaniach, które nie są wolne od wad. W pierwszej kolejności powinniśmy zwrócić uwagę na to, że Unia nigdy nie przekaże nam stu procent środków niezbędnych nam na zrealizowanie inwestycji, musimy więc zastanowić się nad tym, jak zabezpieczyć brakującą kwotę. Powinniśmy liczyć się i z tym, że Bruksela będzie oczekiwała od nas informacji na temat tego, w jaki sposób wykorzystaliśmy otrzymaną z UE pomoc, może się przy tym okazać, że zażąda zwrotu dotacji, jeśli dopatrzy się nieprawidłowości.

Pożyczki na inwestycje nie takie straszne
Już od dłuższego czasu poszukując wsparcia inwestycyjnego nie zwracamy się jednak wyłącznie ku bankom i Unii Europejskiej. Z coraz większym zainteresowaniem przyglądamy się również pozabankowym instytucjom finansowym, pożyczki na inwestycje cieszą się bowiem coraz większym powodzeniem. Oferuje nam je coraz więcej podmiotów, a choć w odniesieniu do niektórych nie ma wątpliwości, co do tego, że nie są to najlepsze rozwiązania, w wielu przypadkach mogą one rywalizować o uznanie w naszych oczach z klasycznymi kredytami inwestycyjnymi.
Nie można nie docenić i tego, że pożyczki inwestycyjne cieszą się coraz większą popularnością w oczach analityków, bez trudu znajdziemy więc zestawienia porównujące możliwości przynajmniej kilku propozycji parabanków w tym zakresie. W ten sposób zyskamy narzędzie ułatwiające nam wybór naprawdę atrakcyjnego rozwiązania.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>